+1
olajaw 13 lutego 2016 22:18
Pewnie będzie to zaskoczeniem, ale jest to relacja z pierwszej mojej podróży w kierunku północnym - chociaż w tym przypadku dość lekko północnym porównując np. z taką wyprawę na Spitsbergen :D W każdym razie, nie wiem czy to wynikało z mojego "ciepłolubstwa" czy z tego, że "zawsze było co innego w planach", mimo że kierunek północny mnie pociąga i uważam te rejony za niesamowicie piękne, to jednak dopiero w listopadzie 2015 wybrałam się pierwszy raz w taką podróż.

Potrzebowałam gdzieś polecieć, wyrwać się na weekend, odpocząć od wszystkiego i zrobić tak zwanego breaka. Z pomocą przyszła jedna z wielu promocji Wizza, więc zaczęłam wertować kierunki i daty. Nie chciałam tracić więcej niż 1 dnia urlopu, więc plan był na pt-ndz lub sob-pon. Wyszło to drugie, a za kierunek obraliśmy szwedzkie Malmo, a to głównie z powodu bliskości Kopenhagi, który zawsze była na mojej liście dość wysoko. Więc plan był prosty: sobota na zwiedzanie Malmo, a w niedzielę uderzamy do Kopenhagi. Co prawda, o ile Malmo można oblecieć w jeden dzień, to Kopenhaga daje dużo więcej możliwości i spokojnie można tam jechać na weekend, a nawet kilka dni ;)

W sumie to ten weekend był trochę takim moim przełamaniem się, nie lubię zbyt okresu jesienno-zimowego, zwłaszcza kiedy na dworze jest chlapa i zimno, no po prostu jestem z tych, którzy jak temperatura schodzi do max. +5 st. to: kocyk+herbatka i kot na kolanach :D Dlatego też modliłam się, żeby chociaż na nasz wyjazd nie padało ;) Chyba najgorsze co może być to zwiedzanie w deszczu, ale prognozy były mało pozytywne, jednak na miejscu.. okazało się zupełnie co innego :D

Nasza podróż wyglądała tak:
Warszawa-Gdańsk 13.11.2015 23:30 - 4:05 (Polski Bus)
Gdańsk (GDN) - Malmo (MMX) 14.11.2015 6:20-7:20 (Wizz)

Malmo (MMX) - Gdańsk (GDN) 16.11.2015 7:50-8:45 (Wizz)
Gdańsk (GDN) - Warszawa Modlin (WMI) - 16.11.2015 16:00-16:45 (Ryanair)

Bilety lotnicze kosztowały 78zł RT/os.

Jeśli chodzi o koszty dojazdu to chcieliśmy je zminimalizować - bez noclegu w Gdańsku (stąd nocny PB) i najtańszym środkiem lokomocji. Najtaniej do Gdańska wyszedł Polski Bus - 39zł/2os. i lot powrotny Ryanairem do Modlina za całe 9zł/os. :) Przy okazji spędziliśmy parę godzin w przyjemnym choć zimnym Gdańsku :)

Podróż do Gdańska zaczęliśmy bez opóźnienia i początkowo mijała spokojnie.. do czasu :P Do czasu kiedy jeden z pasażerów (mocno podpity kibic wracający z meczu w stolicy) postanowił oddać swój mocz na autokarowe schodki przy środkowym wyjściu, a następnie na tych schodkach odpocząć :P Oczywiście reakcja współpasażerów siedzących blisko schodków była natychmiastowa, a poinformowany pan kierowca zawezwał służby policji, aby spisały nieogarniętego kibica ;) Z tym oczywiście wiązał się postój i chwila opóźnienia. Samym postojem nie denerwowalibyśmy się zbyt mocno, gdyby nie fakt, że dodatkowo na ok. pół godziny stanęliśmy w korku, bo (jak dobrze wypatrzyliśmy) droga była w remoncie i przejeżdżał z naprzeciwka jakiś specjalistyczny sprzęt. Trochę się zestresowaliśmy czy na pewno zdążymy dojechać na lotnisko na czas, ale kierowca trochę depnął gazu i nawet ogromnego spóźnienia nie mieliśmy ;) Jednak, żeby się dalej nie denerwować, postanowiliśmy wziąć taksówkę na lotnisko.. tyle z naszego lowcostu wyszło :lol: no ale trudno, chociaż trochę wynegocjowaliśmy cenę..

To był nasz pierwszy lot z lotniska w Gdańsku, wrażenia całkiem miłe, lotnisko przyjemne, szybki boarding i wylot o czasie :)
Niestety pogoda była mocno kapryśna - mocno wiało i było zimno, tak więc później mogło być tylko lepiej :D Landryna już czeka :D

WP_20151114_001.jpg



Lotnisko w Malmo jest bardzo charakterystyczne, zwłaszcza ze względu na swoją żółtą kanarkową barwę :) Niestety ze względu na jesienną porę, zarówno przylot jak i wylot z MMX odbywał się w ciemnościach ;)

IMG-20151114-WA0002.jpg


W środku można znaleźć ciekawe elementy wystroju :D

WP_20151114_002.jpg



Z lotniska do Malmo jeżdzą autobusy Flygbussarna - stanowisko, skąd odjeżdżają znajduje się przed wyjściem z lotniska, trochę w prawo. Bilety można kupić w automacie na lotnisku, cena: 200 sek/1os. RT

WP_20151114_004.jpg



WP_20151114_003.jpg


7 przystanków i jesteśmy na miejscu ok.8:30

WP_20151114_007.jpg



Autobus był prawie pusty ze względu na wczesną porę w sobotni poranek ;) Malmo też jeszcze chyba spało jak przyjechaliśmy, bo ludzi było mało. Dojechaliśmy na dworzec Centralstation, gdzie w skrytkach zostawiliśmy bagaże (na przeciwko peronów), bo checkin w hotelu był od 15:00. A propos hotelu.. ekhm.. ;) Ja oczywiście chciałam coś znaleźć za pośrednictwem airbnb, ale mój mąż uparł się, że mam konkretnie odpocząć itd itp, i że sam coś zarezerwuje.. Tym sposobem trafiliśmy do Master Johan Hotel http://www.masterjohan.com/ znajdującego się jakieś 5minut od dworca w Malmo (podobno była promocja na bookingu..coś nie wierzę :roll: ). Tak czy inaczej, hotel jest naprawdę świetny, nasz pokój był przyjemny a śniadania przepyszne (w formie bufetu). W dodatku, gdy zgłosiliśmy, że w poniedziałek chcemy zrobić dość wczesny check-out (ok.5:30) i że na śniadanie się raczej nie załapiemy, przemiły pan w recepcji zaproponował, że coś dla nas przygotują :D Myślałam, że będzie to coś "na wynos", a tu czekało na nas przygotowane bardzo smaczne śniadanie i kawka :) Tylko musieliśmy się dość szybko uwinąć, żeby je zjeść, bo nie przewidzieliśmy tego w naszym porannym harmonogramie :P

Po zostawieniu bagaży mieliśmy zamiar zrobić sobie spacer po Malmo, ale ponieważ nasz stan funkcjonalny organizmu po nieprzespanej nocy był troszkę kiepski, podeszliśmy do dworcowego Starbucksa, aby zaczerpnąć czegoś pobudzającego. I tym sposobem wydaliśmy ok.40 zł za herbatę i gorąco czekoladę.. no cóż nikt nie mówił, że będzie tanio.

WP_20151114_010.jpg



Na dworcu znajduje się kilka miejsc, gdzie można złapać coś na śniadanie i napić się kawy/herbaty - bardzo możliwe, że taniej niż my :D Poza tym są toalety i prysznice - trzeba wyjść na perony, i toalety zobaczymy po lewej stojąc przodem do peronów.

IMG_3018.JPG



A tutaj już dworzec "centralny" w Malmo z zewnątrz..

IMG_3008.JPG


W tym miejscu jest przystanek Flygbussarna dowożący z lotniska MMX:

IMG_3009.JPG


I kilka zdjęć z okolicy dworca..

IMG_3013.JPG



IMG_3024.JPG



IMG_3029.JPG



Lekko posileni udaliśmy się na spacer po Malmo, zaczynając od najstarszego placu w Malmo, czyli Stortorget. Na placu dumnie stoi pomnik Karola X Gustawa na koniu..

IMG_3039.JPG



IMG_3036.JPG



IMG_3037.JPG


a nas najbardziej urzekł przepiękny XVI-wieczny budynek miejskiego ratusza:

IMG_3038.JPG



Zaraz za placem doszliśmy do kolejnego ważnego punktu przy zwiedzaniu Malmo - kościoła św. Piotra - Sankt Petri kyrka:

IMG_3043.JPG



IMG_3046.JPG



Tutaj całkiem fajna instalacja :D

IMG_3053.JPG


i miejsce z ławeczkami

IMG_3059.JPG



Następnie, w sumie trochę przypadkiem natrafiliśmy na równie ciekawy kościół św. Pawła - ze srebrzystym wykończeniem wież, w słońcu prezentował się bardzo ładnie:

IMG_3064.JPG



IMG_3066.JPG



Właśnie.. w słońcu! Wszystkie prognozy, które straszyły mnie, że to będzie niestety deszczowy weekend nie sprawdziły się! :D Początkowo niebo było mocno pochmurne, ale w ciągu dnia całkiem nieźle się rozpogodziło :)
Po drodze nieduże elementy świąteczne na drzewie :D

IMG_3079.JPG



Nasze kolejne kroki skierowaliśmy do parków.. pierwszy z nich był połączeniem parku i starego cmentarza

IMG_3080.JPG



IMG_3081.JPG



IMG_3083.JPG



IMG_3085.JPG



Po drodze naszą uwagę przyciągnął bardzo malutki domek :D

IMG_3093.JPG



Kolejny park to Kungsparken, którzy przywitał nas takim osobliwym pomnikiem na cześć.. jelonków? :D

IMG_3103.JPG


Następnie mały schron przed deszczem

IMG_3108.JPG


i mapka

IMG_3136.JPG


a także śliczny i ogromny pomarańczowy modrzew

IMG_3112.JPG


Z daleka widać już było charakterystyczny wiatrak

IMG_3134.JPG


I nawet nie wiemy kiedy, przechodzimy do następnego parku Slottsparken ;)

IMG_3140.JPG


Parki są niezwykle malownicze, latem i wiosną muszą wyglądać jeszcze ładniej.

IMG_3162.JPG



IMG_3177.JPG



IMG_3180.JPG


Można nawet postudiować nazwy ptaków po szwedzku :D

IMG_3181.JPG


I w końcu dotarliśmy do wiatraka i mogliśmy poczuć się przez chwilę jak w Holandii ;)

IMG_3188.JPG


Znajdują się tam bardzo ładne ogrody, podzielone na różne style m.in. japoński, wiosną musi tu być bardzo ładnie.

IMG_3200.JPG


Dalej docieramy do małej przystani i targu rybnego

IMG_3207.JPG



IMG_3216.JPG



IMG_3218.JPG



IMG_3221.JPG


Aż w końcu dochodzimy do zamku Malmohus - mieści się w nim aktualnie kilka muzeów, m.in. Muzeum Historii Malmo, Muzeum Sztuki Współczesnej, Muzeum Przyrodnicze czy Muzeum Żeglugi, którego jeden ze zbiorów można podziwiać na zewnątrz (łódź podwodna) :) Docierając do Malmohus złapał nas lekki spadek formy, także skorzystaliśmy z małej kawiarni znajdującej się wewnątrz i posililiśmy się nieco. Ze względu ograniczeń czasowych nie zwiedzaliśmy muzeów.
Malmohus: (jedyne zdjęcie, niestety słońce było tuż nad zamkiem)

IMG_3209.JPG



Teraz skierowaliśmy kroki w bardziej nowoczesną część miasta, aby zobaczyć jeden z symboli Malmo, czyli Turning Torso :)

IMG_3225.JPG



Ponieważ na wybrzeżu wiało niemiłosiernie (!!!), gdyby nie kaptury chyba oderwałoby nam głowy, więc ograniczyliśmy się jedynie do podziwiania wieżowca z daleka i kilka spojrzeń na cieśninę i most Oresund łączący Szwecję i Danię. Ma 8km długości i znajduje się 70m nad wodą. Następnego dnia będziemy nim jechać :)

IMG_3233.JPG


(Szwedom wiatr nie przeszkadzał :P mnie by chyba zwiało do wody :P )

IMG_3235.JPG


A tu widać kawałek Danii :)


Dodaj Komentarz

Komentarze (14)

jarekgdynia 13 lutego 2016 22:33 Odpowiedz
Czekam na ciąg dalszy. Tym bardziej, że mnie Kopenhaga raczej rozczarowała. Może coś przeoczyłem i po Twojej relacji będzie trzeba nadrobić zaległości.
olajaw 13 lutego 2016 23:01 Odpowiedz
@JarekGdynia już wertuje najlepsze zdjęcia :D A tak ogólnie to być może będzie to zbyt subiektywne spojrzenie, zawsze za pierwszym razem dane miejsce zaskakuje i porywa najbardziej. W moim przypadku Skandynawia mnie bardzo zachwyciła być może przez to właśnie, że to był mój pierwszy raz ;) W każdym razie postaram się zachęcić do powrotu do Kopenhagi :)
arekkk 27 lutego 2016 01:37 Odpowiedz
Również czekam. Kopenhaga jest miastem, które już od kilku dobrych miesięcy chodzi mi po głowie. A opinie znajomych podzielone. :)
jakub-m 6 marca 2016 13:28 Odpowiedz
Za to ja uważam, że Malmo jest dużo mniej ciekawe od Kopenhagi. Tylko jedna uwaga: Kopenhagę warto zwiedzać jak jest ciepło + zielono na drzewach ;)
jakub-m 6 marca 2016 13:28 Odpowiedz
Za to ja uważam, że Malmo jest dużo mniej ciekawe od Kopenhagi. Tylko jedna uwaga: Kopenhagę warto zwiedzać jak jest ciepło + zielono na drzewach ;)
cypel 6 marca 2016 13:49 Odpowiedz
IMO zarówno Kopenhaga jak i Malmo są słabe i bezpłciowe. Zwykłe miasta.
olajaw 7 marca 2016 22:48 Odpowiedz
Obiecuję, że w tym tygodniu wrzucę drugą część relacji :)O ile Malmo może i nie "porywa", choć wg mnie jest przyjemnym miastem, co do Kopenhagi nie zgodzę się, że jest bezpłciowa - dla mnie ma trochę bajkowy klimat - ale wiadomo każdy ma swoje zdanie. W każdym razie ja polecam :)Oczywiście wszędzie jest ładniej jak jest zielono, ale no szkoda czasu na siedzenie w domu całą jesień i zimę ;)
chaleanthite 8 marca 2016 03:27 Odpowiedz
@olajaw-tak Cie obserwuje z ukrycia, bo wiem, ze rowniez jestes "cieplolubna", wiec spiesze gratulowac wyprawy-ze sie odwazylas na inny kierunek, zamiast siedziec w domu ;) Bardzo fajna relacja i ciekawe fotki :) Z pewnoscia nie sa to rajskie plaze, ale to nie znaczy, ze miejsce mniej ciekawe czy tez nudne-po prostu inne ;) A kazdy jest inny i co innego lubi-grunt, ze Tobie sie podobalo! :) Pozdrawiam cieplo!
chaleanthite 8 marca 2016 03:27 Odpowiedz
@olajaw-tak Cie obserwuje z ukrycia, bo wiem, ze rowniez jestes "cieplolubna", wiec spiesze gratulowac wyprawy-ze sie odwazylas na inny kierunek, zamiast siedziec w domu ;) Bardzo fajna relacja i ciekawe fotki :) Z pewnoscia nie sa to rajskie plaze, ale to nie znaczy, ze miejsce mniej ciekawe czy tez nudne-po prostu inne ;) A kazdy jest inny i co innego lubi-grunt, ze Tobie sie podobalo! :) Pozdrawiam cieplo!
pestycyda 8 marca 2016 22:03 Odpowiedz
Bardzo fajnie się czyta i ogląda:) Dziękuję. I jestem strasznie ciekawa, czy byłaś w Christianii :)
olajaw 8 marca 2016 22:20 Odpowiedz
Dzięki :) oczywiście, że byłam :D będzie kilka fot stamtąd - oczywiście do znaku zakazu fotografowania :D
chaleanthite 10 marca 2016 23:58 Odpowiedz
Widzę, że dokończyłaś relację-super! :D Jest co oglądać :) Może muszę się w końcu zmobilizować, bo Kopenhaga mi krąży gdzieś po głowie od 2 lat, a ciągle wywiewa mnie gdzieś indziej... Ale tak jest nie tylko z tym miastem, więc może "wybieranie się jak sójka za morze" jest u mnie chorobą chroniczną :lol:
olajaw 11 marca 2016 00:05 Odpowiedz
No właśnie udało się jakoś :D Ale widzę, że i ja mam co czytać i nie powiem - Peru też mi okropnie po głowie chodzi :)
olajaw 12 marca 2016 18:15 Odpowiedz
Zapomniałam dodać kilku słów na temat samej Kopenhagi, która budzi różne uczucia :) Oczywiście jak każde miejsce ładniej prezentuje się, gdy jest zielono (dlatego też nie lubię zwiedzać zimą i późną jesienią). Nie mówiąc już o tym, że dużo przyjemniej spaceruje się przy ładnej pogodzie - na pewno kolorowe domki w Nyhavn nie prezentują się tak ładnie w deszczu i chmurach. Jak już pisałam - nie zawiodłam się na stolicy Danii :) Poleciłabym ją szczególnie rodzinom z dziećmi, ma dużo zaoferowania dla najmłodszych - m.in. park Tivoli, zoo, spora ilość bajkowych zamków, Mała Syrenka i H.Ch. Andersen, Lego - myślę, że dzieciaki nie będą się tam nudzić ;)